Royce miał na sobie białą koszulę z trzema rozpiętymi guzikami przy kołnierzyku, ukazującymi fragment jasnego obojczyka.
W jednej dłoni trzymał wysoką szklankę, a drugą opierał na podłokietniku sofy, wyglądając elegancko i wytwornie.
Lekko spojrzał na zbliżającą się kobietę, uniósł wysoką szklankę i upił łyk czerwonego wina, jego głos był zimny i bezlitosny: "Trzymaj się ode mnie z daleka."
Kobiet






