Delikatny zapach tytoniu zmieszał się z unikalnym, drzewnym aromatem, który emanował od Royce'a, gdy Mya obiema rękami chwyciła krawędź stołu.
Podniosła wzrok i ujrzała przystojną brodę mężczyzny. "Panie Keller..."
"Jak mnie nazwałaś?" Głęboki, magnetyczny głos mężczyzny spłynął po jej miękkich włosach.
Wdychane powietrze sprawiło, że poczuła pieczenie na głowie i zacisnęła usta. "Royce."
"Czyż ni






