- Dalton?
Nancy zawahała się na moment, zajrzała do środka i zobaczyła Daltona siedzącego na kanapie, leniwie opartego o oparcie, samotnie sączącego kieliszek wina.
Bała się, że ludzie w środku ją zobaczą, więc natychmiast schowała się z boku drzwi.
Rozległ się głos Daltona, ani głośny, ani cichy, o swobodnym tonie: "Przygotowania do wesela w domu idą pełną parą."
Elliott Moody podszedł do niego i






