Nancy patrzyła na jeden portret Craiga za drugim, a łzy wciąż spływały jej po policzkach.
Mocno ściskała te obrazy, "Craig, przepraszam..."
Gdyby nie ona, Craig na pewno znalazłby piękną dziewczynę, ożenił się, miał dzieci i wiódł życie, które toczyłoby się zwykłym trybem.
Była źródłem wszystkich tragedii Craiga i pogrążała się w głębokim poczuciu winy.
Trzy dni później Dalton i Russell wrócili, n






