Efrain miał na sobie śnieżnobiałą koszulę i jasnoniebieskie dżinsy, uśmiechał się, emanując słońcem i ciepłem.
Usiadł naprzeciwko Evelin i przywitał się z nimi obojgiem: "Myślę, że Jenny miała rację. Nie da się całkowicie wymazać kogoś z serca, ale można pozwolić, by ktoś inny zajął jego miejsce jako jedyny. Nie przeszkadza mi bycie czyimś zastępcą. Evelin, nie można ciągle żyć przeszłością."
Wyją






