Czas mijał powoli, a powietrze w jaskini zaczęło się rozrzedzać.
Zoey wyraźnie poczuła falę duszenia się.
– Gilberto.
Gilberto spojrzał na nią i zapytał: – Źle się czujesz?
Zoey powiedziała: – Mam wrażenie, że nie możemy już dłużej czekać na ekipę ratunkową.
Gilberto mimowolnie zmarszczył brwi: – Chcesz odśnieżać?
Zoey skinęła głową i powiedziała: – Tak, nawet jeśli zostaniemy w środku, i tak umrz






