Wszystkie oczy zwróciły się na Zoey, która zacisnęła usta. "Gdyby Russell miał powód, oczywiście, że nie mogłabym go uderzyć."
Wszyscy zdawali się odetchnąć z ulgą, w końcu to było małe życie, które nie miało szansy zobaczyć świata w pełni, zanim po cichu odeszło. Wszystkim zrobiło się trochę żal.
Po pewnej analizie, nastroje wszystkim trochę się poprawiły.
Zoey poszła do gabinetu i przywróciła us






