Nancy założono czarny kaptur, a jej serce waliło jak młotem.
Szczerze mówiąc, teraz bardzo bała się śmierci, ponieważ nosiła w sobie dziecko.
Gdyby była sama, nigdy nie stałaby się dla nikogo ciężarem ani słabością.
Dopóki tliłaby się iskierka nadziei, próbowałaby przeżyć.
Samochód jechał bardzo długo, zanim się zatrzymał. Nancy wyciągnięto z auta i niepewnie popchnięto do środka.
Nie wiedząc o co






