Serena – punkt widzenia
Gdy tylko podłączam telefon, odczuwam ulgę. Zwykłe dzwonienie włączającego się urządzenia działa uspokajająco. Ekran się podświetla, a powiadomienia zaczynają się sypać lawinowo.
Wiadomości tekstowe, nieodebrane połączenia, e-maile i alerty z aplikacji – wszystko naraz. To przytłaczające. Telefon wciąż wibruje, przypominając, ile przegapiłam.
Palec unosi się nad powiadom






