Serena – jej perspektywa
Nerwowo przechadzam się po salonie, czekając na przyjazd Billa.
Kiedy w końcu dzwoni dzwonek do drzwi, biorę głęboki oddech i otwieram, znajdując Billa stojącego na progu z torbą zakupów, w tym gotowym daniem z ekskluzywnego delikatesu. Widzę pojemniki z pieczonym kurczakiem, mieszanką sałat i chrupiącą bułkę.
„Hej” – mówi z miękkim uśmiechem, podnosząc torbę. – „Pomyśl






