Perspektywa Sereny
– Hej, Serena – słyszę głos Billa, który zaskakuje mnie. – Stevie…
O nie. Bill i Stevie w jednym miejscu zawsze zwiastują kłopoty. Szczególnie teraz, z tym wezwaniem i całym stresem, jaki ze sobą niesie. Ostatnią rzeczą, której potrzebuję, jest ich dramat na to wszystko.
Stevie szybko zwraca się do stażystów. – Dobrze, wszyscy, na dzisiaj wystarczy. Możecie już iść do domu.






