Perspektywa Sereny
Siedzimy w przytulnej kawiarni, a napięcie z wcześniejszego spotkania zaczyna opadać. Stevie popija swój napój, obserwując mnie i Billa z namysłem.
– Dobra – mówi w końcu Stevie, przerywając ciszę. – Więc jaki jest nasz następny ruch?
Bill wzdycha, przeczesując włosy ręką. – Jeszcze nie wiemy. Musimy najpierw porozmawiać z moim prawnikiem i zobaczyć, jakie mamy opcje.
Stevie






