Perspektywa Billa
Serena stoi przede mną w stroju do spania, który jej wczoraj przyniosłem. Jej włosy są spięte w luźny kok, a kilka kosmyków opada na twarz. Jej policzki są delikatnie różowe, nadając jej promienny blask.
"Dobrze spałeś?" pyta, stawiając przede mną talerz.
"Tak," odpowiadam, wciąż trochę oszołomiony. "Lepiej niż od dawna."
"Ja też. Dawno tak dobrze nie spałam," odpowiada.
Po






