Perspektywa Billa
Wpadamy do korytarza, wciąż pochłonięci sobą. Podnoszę Serenę w ramiona, a ona cicho śmieje się przy moich ustach.
Przenoszę ją przez próg, jej ramiona oplatają moją szyję, przyciągając mnie bliżej. Drzwi zamykają się za nami, ale ledwo to zauważamy. Delikatnie kładę ją na łóżku, nasze usta wciąż są złączone. Jej palce wsuwają się we włosy, a ja nie mogę powstrzymać uśmiechu na






