Perspektywa Billa
Siedząc w sterylnym, cicho brzęczącym korytarzu szpitalnym, patrzę przez szybę, jak pielęgniarki krzątają się wokół Any, przygotowując ją do sesji chemioterapii.
Ściska mnie w żołądku, gdy widzę jej drobną postać na łóżku, podłączoną do rurek i monitorów. Żadne dziecko nie powinno przez to przechodzić.
Dostrzegam Sofię siedzącą samotnie, z wzrokiem utkwionym w Anę. To może być






