Perspektywa Stevie
"Mówię tylko, że ten facet jest podejrzany jak diabli," mówię, chodząc nerwowo po salonie z laptopem niebezpiecznie balansującym na jednej ręce. "Nie pojawiasz się losowo na mojej wystawie i nie robisz mi zdjęć zamiast moim pracom, chyba że coś knujesz."
Calvin opiera się na kanapie z założonymi rękami i spokojnym wyrazem twarzy – ale ja wiem lepiej. Ten spokój to lancasterska w






