Perspektywa Sereny
Maszeruję korytarzami Etoile de Collin z determinacją, stukot moich obcasów odbija się echem od polerowanych marmurowych podłóg, a serce wali mi jak młotem w piersiach. Nie zatrzymuję się, by spojrzeć na pracowników, którzy rzucają mi nerwowe spojrzenia. Nie zatrzymuję się, by zebrać myśli lub zastanowić się, jak poprowadzę to spotkanie.
Po prostu idę.
Bo potrzebuję odpowiedz






