Perspektywa Billa
Stoję w kuchni, wpatrując się w na wpół pusty kubek z kawą, jakby miał rozwiązać wszystkie moje problemy. Dom jest zbyt cichy – Collin jest na górze, pewnie buduje fortecę dinozaurów, a Serena w swoim biurze, pogrążona w aktach prawnych i rozmowach telefonicznych. Czuję, jakbyśmy wszyscy tu byli, ale żyli w oddzielnych światach.
Nie zawsze tak było. Był czas, kiedy spędzaliśmy






