Perspektywa Sereny
Nagły wstrząs mnie budzi, przecinając mój sen jak uderzenie pioruna. Przez chwilę leżę nieruchomo, próbując wmówić sobie, że to tylko kolejna seria skurczów Braxtona-Hicksa. Miałam tyle fałszywych alarmów w ciągu ostatnich kilku tygodni, że praktycznie się na nie uodporniłam. Ale gdy nadchodzi druga fala, całe moje ciało się napina i wiem – to nie ćwiczenia.
"Bill" – wołam, mó






