Perspektywa Stevie
Zapach pieczonego czosnku i świeżych ziół uderza mnie, gdy tylko wchodzimy do domu Billa i Sereny. To ten rodzaj ciepłego, kojącego aromatu, który natychmiast cię uspokaja. Spoglądam na Calvina, który balansuje fotelikiem samochodowym Elijah w jednej ręce, jakby nic nie ważył, i on obdarza mnie małym, uspokajającym uśmiechem. Jak na faceta, który nie przepada za „rodzinnymi obi






