Perspektywa Calvina
Bill odchyla się na krześle, wypuszczając gwałtownie powietrze nosem. „Zbyt cicho.”
Kiwam głową, wpatrując się w nieodczytane wiadomości na moim telefonie. Żadnej od Sterlinga. Żadnej od jego ludzi. Od tygodni ani jednego ruchu. Powinno to być dobre. Ale nie jest.
„Tak” – mruczę. „Coś tu nie gra.”
Bill wystukuje palcami o blat stołu, jego wyraz twarzy jest nieczytelny. „Rad






