Perspektywa Billa
Od razu, gdy tylko wchodzimy do magazynu, wiem, że to się źle skończy.
Jest cicho – zbyt cicho. W powietrzu unosi się gęsta woń oleju, kurzu i czegoś jeszcze, metaliczna woń, która ściska mi żołądek. To ogromne miejsce, słabo oświetlone migoczącymi lampami na suficie, które rzucają długie, upiorne cienie na stosy kontenerów transportowych.
Poruszamy się powoli, ostrożnie. Calvin






