Perspektywa Sereny
Nie ruszam się od łóżka Billa.
W szpitalnej sali panuje półmrok, jedyne światło pochodzi z monitorów obok jego łóżka, rzucając delikatną poświatę na jego twarz. Oddycha równomiernie, ale ten dźwięk nie wystarcza, żeby mnie uspokoić. Maszyny piszczą w wolnym, miarowym rytmie, przypominając, że on wciąż tu jest, wciąż walczy.
Prawie go straciłam.
Ta myśl krąży w mojej głowie o






