Perspektywa Calvina
Stoję na czele stołu, obie dłonie spoczywają na gładkim szkle, palce naciskają powierzchnię na tyle mocno, by utrzymać mnie na ziemi. Po drugiej stronie siedzi tuzin członków zarządu na swoich zwykłych miejscach, ale energia w pomieszczeniu jest dziwna.
Niektórzy z nich lekko się wiercą, ich oczy przeskakują od siebie w szybkich, cichych rozmowach. Inni siedzą nieruchomo, obs






