Perspektywa Billa
Uderzam w ciężki worek, ignorując ostry ból przeszywający moje żebra. Moje kostki uderzają z głuchym odgłosem, ale to nie daje satysfakcji. Niewystarczająco. Pulsujący ból rozchodzący się po boku przypomina mi, że powinienem odpoczywać.
Ale nie obchodzi mnie to.
Zmieniam postawę i uderzam w worek ponownie, tym razem mocniej. Pot spływa mi po plecach, wsiąkając w koszulkę. W sił






