Perspektywa Sereny
Imię Collina wydziera się z mojej krtani, zanim w ogóle zdaję sobie sprawę, że krzyczę.
Biegnę przez dom, serce łomocze mi w piersi, oddech jest płytki i nierówny. Ściany zamazują się, gdy otwieram drzwi z impetem, sprawdzam pod stołami, przeszukuję każde możliwe miejsce, w którym mógłby się ukryć.
Nic.
Jego zabawki są porozrzucane po podłodze w salonie, maleńkie figurki dinoza






