Perspektywa Billa
Collin śpi jak zabity, jego małe paluszki mocno zaciśnięte wokół ulubionego pluszowego dinozaura, tego samego, którego ma, odkąd ledwo zaczął chodzić. Jego klatka piersiowa unosi się i opada w równym, miarowym oddechu, usta lekko rozchylone podczas snu. Delikatny blask lampki nocnej rzuca ciepłe cienie na jego twarz, sprawiając, że wygląda jeszcze mniejszy, jeszcze bardziej kruc






