Seksowny zakład, który wymknął się spod kontroli
Perspektywa Billa
Zaczyna się całkiem niewinnie.
Leżymy z Sereną na kanapie, na dużym ekranie leci mecz, w rękach trzymamy drinki. Dzieci w końcu zasnęły, w domu panuje cisza i po raz pierwszy od tygodnia po prostu odpoczywamy. Żadnego chaosu, żadnych przerw – tylko ja, moja żona i moi Lakersi.
A potem ona robi to, co zawsze.
Zaczyna gadać głup






