Zachmurzone niebo odzwierciedlało ciężkie serca zebrane pod nim, cichy deszcz mżył nad terenem cmentarza, gdy żałobnicy ubrani w ponurą czerń zgromadzili się, by pożegnać Jeffersona Alvareza. Jego śmierć, druzgocąca strata zarówno dla jego rodziny, jak i tych, których lojalnie chronił, została teraz wyryta w sercach wszystkich obecnych.
Luca stał blisko otwartego grobu, zaciskając dłonie po bokach






