Następnego ranka.
Rebecca jadła śniadanie z Samuelem i pozostałymi.
Jak zwykle, Ryan pojawił się w połowie posiłku i rozgościł się jak u siebie, siadając bez najmniejszego poczucia bycia gościem.
Podczas śniadania Rebecca ciągle zerkała na Ryana, nie mogąc przestać myśleć o swojej wczorajszej rozmowie z Jessicą.
Łapała się na tym, że co chwila rzuca mu ukradkowe spojrzenia, a jej myśli wciąż krąży






