– Zorganizuję kilku ochroniarzy, żeby mieli na ciebie oko – powiedział Max po krótkiej pauzie. – Albo mogę porozmawiać z policją i poprosić, żeby zwrócili szczególną uwagę na tę sytuację.
Karen miała już odmówić.
Ale myśląc o bezczelnych działaniach ojca, zawahała się.
– Czy to nie będzie zbyt duży kłopot? – zapytała.
– Wcale nie – odpowiedział Max. – Kevin Newton w zasadzie nadzoruje cały ten obs






