– Więc gdyby ktoś cię pobił i zostawił ciężko ranną, po prostu puściłabyś to płazem, gdybyś wyzdrowiała? – zapytał Max, tonem spokojnym, lecz z oczami lodowatymi i odległymi.
– To zupełnie co innego – odparowała Patricia. – Sytuacja z Amelią wydarzyła się ponad trzy lata temu. Sami zdecydowali, że nie będą tego drążyć, więc nie możesz winić za to swojego brata.
– Odpuścili, bo mają dobre serca, a






