Gdy Max i Patricia wsiedli do samochodu i odjechali, Patricia natychmiast zaczęła go maglować. – Co miałeś na myśli, mówiąc: „Porozmawiam z nim o tym, o co prosiłaś”?
Max nie odpowiedział.
– Co, nagle oniemiałeś? – powiedziała Patricia, nie kryjąc irytacji.
– To nic takiego – odparł Max, nie chcąc wchodzić w szczegóły.
„Gdybym jej powiedział, po prostu pomyślałaby, że coś knuję” – pomyślał Max. „P






