– Oczywiście, że powinnam. – Andrea posłała jej mały, przepraszający uśmiech, a jej ton brzmiał wyjątkowo szczerze. – Rebecco, przepraszam. Naprawdę nie wiedziałam, że Lisa odbierze te słowa w ten sposób. Jest mi naprawdę przykro.
Rebecca nawet na nią nie spojrzała. Wiedziała, że Andrea zrobiła to celowo, ale ponieważ nie wyrządzono żadnych realnych szkód ani krzywdy, a Andrea nie była główną wino






