Choć Alec milczał, jego ponury wyraz twarzy mówił wszystko. Opierając się na tym, jak dobrze znał Jenny, na pewno by się zgodziła. Właściwie, to najprawdopodobniej bardzo zaangażowałaby się w ten plan.
"Do zobaczenia wieczorem, panie Faust. Mam nadzieję, że nie poinformuje pan Dickmanów".
Machając do niego, Max wsiadł do samochodu. Alec patrzył, jak ekstrawaganckie czerwone sportowe auto Maxa zni






