Następnego dnia Jenny obudził telefon od Maxa.
"Która jest godzina? Dlaczego zakłócasz mój sen?" – odebrała, a jej ton był szorstki i nieprzyjemny. Zaskoczyło to Maxa, ale szybko się opanował. "Nie spałaś dobrze zeszłej nocy?"
Miała trudności z zaśnięciem zeszłej nocy, ponieważ obraz twarzy Aleca dręczył jej umysł. W rezultacie po raz pierwszy nie zmrużyła oka.
"Coś się stało?" Jenny wzięła głębok






