Stojąc przed salą z termosem na jedzenie w dłoni, Jenny przysłuchiwała się słowom Aleca. Czuła jednoczesną radość i rozdarcie, nie wiedząc, czy wejść do środka.
Wysłuchawszy Aleca, twarz starego pana Fausta spochmurniała. Przez długą chwilę milczał. – Czy nadal chcesz z nią być, nawet jeśli miałoby to cię kosztować życie? – Jego głos brzmiał na obcy i nieszczęśliwy.
Alec skinął głową bez chwili wa






