Alec milczał przez dłuższą chwilę. Właśnie gdy Jenny pomyślała, że znów zaraz wybuchnie gniewem, powiedział: "Odbiorę cię jutro na przyjęcie urodzinowe".
"Nie musisz tego robić". Gdy jej odmowa spotkała się z morderczym spojrzeniem Aleca, wyjaśniła: "Max jako pierwszy zaprosił mnie na to przyjęcie".
Innymi słowy, Alec się spóźnił. Jenny zauważyła gwałtowne unoszenie się jego klatki piersiowej i do






