Jenny nie powstrzymywała się w restauracji. Przez kilka ostatnich dni spędzonych na komisariacie nie jadła dobrze. Wcale nie dlatego, że martwiła się, czy wyjdzie na wolność. Po prostu jedzenie smakowało potwornie.
"Zjedz więcej, jeśli ci smakuje." Alec uśmiechnął się, podając jej kolejny talerz z jedzeniem.
Jenny jadła z ogromnym apetytem. Nagle zadzwonił jej telefon, więc pospiesznie go odebrała






