Nocą sołtys skierował się do namiotu Aleca. Jenny domyśliła się, że dyskusje mieszkańców przyniosły rezultaty. Była nieco ciekawa, czy ostatecznie zdecydują się wyjechać, czy zostać.
Sołtys i Alec rozmawiali przez dwie godziny, po czym ten pierwszy wreszcie wyszedł z namiotu. Widząc szeroki uśmiech na twarzy sołtysa, Jenny wiedziała, że był zachwycony wynikiem spotkania. Po chwili wahania wkroczył






