Myśląc o tym, Alec wykręcił numer Vincenta. "Miej oko na Bloomów. Chcę wiedzieć o wszystkim, co robią, a zwłaszcza o Samie".
Po tych słowach Alec rozłączył się, ze zmęczeniem pocierając czoło. Jednakże wciąż miał przed sobą sterty dokumentów i nie mógł od razu udać się na spoczynek, więc ponownie zanurzył się w pracy.
Następnego ranka Jenny obudziła się pełna energii. Po zajęciu się sprawami Justi






