To, jak zwracać się do Aleca, naprawdę zbijało Jenny z tropu. W myślach rozważała kilka imion, ale żadne nie wydawało się odpowiednie.
– Myślę, że „panie Faust” będzie najlepiej – powiedziała Jenny z uśmiechem. Nie potrafiła wymyślić niczego lepszego.
Twarz Aleca spochmurniała. Jenny spędziła tyle czasu na rozmyślaniach, że spodziewał się, iż wpadnie na jakieś dobre imię.
Widząc, że zaczyna się zł






