Ten spokój w ciele zaczyna mnie powoli irytować. Nie mam pojęcia dlaczego, a fakt, że Midnight traktuje całą tę sytuację z taką nonszalancją, jest równie denerwujący. Czy w ogóle jesteśmy na to gotowi? Nie minął jeszcze nawet rok, odkąd jesteśmy razem. A co, jeśli to coś innego? Co to mogłoby być? Nie mogę przestać o tym myśleć, ani o tym, że za każdym razem, gdy wejdę w ruję, stracę przytomność.






