Gabinet mojego dziadka to jakieś szaleństwo. Są tu pierwsze wydania i encyklopedie na dosłownie każdy temat. Te rzeczy skłaniają mnie do wiary, że jest tu wiele spraw, o których się mnie nie informuje. W końcu zdobyłam część publicznych akt, o które prosiłam. Chcę najpierw zająć się niektórymi z najbardziej palących kwestii, ale skoro Sloane Teller jest tuż za granicami watahy, to musi stać się pr






