Aizen wbiega do domu. Jego poważny wyraz twarzy zmienia się w szeroki uśmiech, gdy jego wzrok pada na kamery i torbę Pop Mart na stoliku do kawy.
"Cześć, mamo", obejmuje mnie niezręcznym półuściskiem i biegnie na schody, zanim zdążę powiedzieć do niego choćby jedno słowo. Mijają sekundy, a on zbiega na dół z laptopem pod pachą i ładowarką w drugiej ręce.
"Szeroko się uśmiechasz. Zakładam, że nie






