Bianca rzuciła okiem na Karly i powiedziała: "Zwolnij ją."
"Tak, panno Gilbert." Quinn skinął głową z szacunkiem.
Karly usłyszała to i nagle się zdenerwowała.
Pomyślała: "Kim jest ta kobieta? Dlaczego może prosić Quinna, żeby mnie zwolnił? Czyżby była nikim?"
Oczy Bianki były zimne, gdy powiedziała: "Zabierz mnie na górę."
"Dobrze, proszę ze mną."
Quinn miał właśnie zaprowadzić Biankę do biura.
Ka






