Jej chłodny głos był zupełnie inny niż żywiołowość Silver Fox.
Wydawało się, że po przemianie z powrotem w Gretchen, otoczyła ją dodatkowa warstwa chłodnej aury, do której nikt nie mógł się zbliżyć.
Silver Fox była przebiegła i frywolna.
A Gretchen była piękna i olśniewająca. Nigdy nie powiedziała słowa ponad to, co konieczne, do tych, którymi pogardzała.
To właśnie ona była teraz uwięziona z nim






