Punkt widzenia Sonii
Poprosiłam, by mnie zabrano do ogrodu, abym mogła przetestować wodę.
Musiałam być daleko od całego hałasu, bólu i rozproszenia w klinice.
W ciągu dwudziestu czterech godzin pracy tam szybko się nauczyłam, że leczenie z przerwami to nie to samo, co ciągłe leczenie.
Tyle cnoty opuściło moje ciało. Mój wilk był słaby, potrzebował odpoczynku.
Mimo to, to był nowy dzień. Wiedziałam






