PERSPEKTYWA RAMONA
Siedziałem na brzegu rzeki, wpatrując się w przestrzeń, a moje myśli błądziły gdzieś daleko.
Przychodzenie nad rzekę stało się moją rutyną.
Fale miały w sobie coś kojącego, jak nic innego.
Doceniałem tę błogość, bo była przeciwieństwem kierunku, w którym potoczyło się moje życie.
Wiele lat temu myślałem, że w tym momencie osiągnę już każdy cel, jaki sobie wyznaczyłem.
Minęło tyl






