Jazda samochodem wypełniona była niewypowiedzianymi słowami. Sophie siedziała nieruchomo na siedzeniu pasażera, wbijając palce w materiał spódnicy, wpatrując się tępym wzrokiem za okno. Każda nierówność na drodze wstrząsała jej ciałem, ale jej umysł pozostał uwięziony w wirze myśli. Wieczorne cienie rozciągały się po desce rozdzielczej, rzucając długie, ciemne palce, które zdawały się do niej sięg






